Liczni fani zebrani w centrum handlowym próżno wypatrywali Geri Halliwell , która miała pojawić się na miejscu, by podpisywać swoją nowo wydaną książkę dla dzieci. Spicetka do budynku centrum dotarła na czas, jednak kolejną godzinę spędziła w windzie… zaklinowanej pomiędzy parterem a pierwszym piętrem.