To było ostre starcie. Najwyraźniej Monika Olejnik nie przepada za Dodą i vice versa. W dzisiejszej "Kropce nad I" Olejnik prowokowała Dodę, a ta nie pozostawała jej dłużna. Nie dała się sparodiować i nie zrobiła nic niespodziewanego, bo "nie jest małpą w cyrku". Gdyby nie Krzysztof Zanussi pewnie obie panie pewnie "wzięłyby się za włosy".
Źródło Plotek.pl - najnowsze